Jak tłumaczy Alyssa Finley - producentka - studio "będzie asystować przy tworzeniu poziomów, które ucieleśniają estetykę i pomysły na rozgrywkę, które uczyniły z grania w BioShocka tak unikalne i ekscytujące doświadczenie."
Co prawda mądrość ludowa mówi coś o sześciu kucharkach, ale mam nadzieję, że w tym przypadku będzie inaczej. Mimo, iż nadal jakoś nie jestem przekonany co do pomysłu na sequel BioShocka, to mam jednak nadzieję, że finalnie okaże się on dobrą grą.
Nasze wrażenia z prezentacji tutaj.
[via GI.biz]