Na rozszerzenia do Dragon Age: Początek gracze wydali już milion dolarów

Dodatki do gier to całkiem niezły biznes. Na przykład na rozszerzeniach do Dragon Age: Początek Electronic Arts zarobiło już milion dolarów.

Obrazek

Skąd to wiemy? Na konferencji Digital Entertainment Conference Eric Brown z EA swojego podczas wystąpienia powiedział:

Dragon Age miał premierę tydzień temu i idzie mu bardzo dobrze. [...] Gra jest zaprojektowana by zarówno na premierze, jak i przez kolejne 12 i więcej miesięcy mieć dużo płatnych dodatków. Jak na razie przekroczyliśmy milion w płatnych rozszerzeniach [...]  Przyznać się, kto kupił jakieś DLC do Dragon Age?

Muszę też powiedzieć, że mi to nie przeszkadza. Gra bez dodatkowych zadań to jakieś 60 godzin, a to, że są one dostępne od premiery daje możliwość lepszego wpasowania ich w rozgrywkę.

Przykład Mass Effect, gdzie pomiędzy kolejnymi przygodami zapominałem, co się w zasadzie wydarzyło i musiałem szukać odpowiedniego save'a, czy Fable 2, gdzie w oderwaniu od fabuły proste zadania okazywały się nie warte moich pieniędzy pokazuje, że BioWare nauczyło się na błędach swoich i innych. I dobrze.

Pamiętajcie - klient głosuje portfelem. Skoro ludzie kupują DLC i firmy nieźle na nich zarabiają, to znaczy, że będą one produkowane.

A tak przy okazji - czyż komiks Penny Arcade o DA:P też was tak rozbawił?

[via G4]

Obrazek
Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ