Mroczne, gwiezdne piekło [Star Wars 1313]

Mroczne, gwiezdne piekło [Star Wars 1313]
marcindmjqtx

18.08.2012 09:08, aktual.: 07.01.2016 15:45

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Świat najpopularniejszej gwiezdnej epopei przedstawiano już na wiele sposobów. Wygląda jednak na to, że 1313 podejdzie do sprawy z trochę innej strony, pokazując najciemniejsze zakątki wszechświata. Nazwanie 1313 piekłem nie jest przesadą, nie spodziewajcie się więc, że traficie do przyjaznego miejsca, w którym jasna strona mocy unosi się w powietrzu.

Czasem nie trzeba prowadzić długich prezentacji, tłumacząc wszystkie aspekty gry. Czasem nie trzeba dawać padów w ręce, by gracze poczuli moc płynącą z rozgrywki. Są takie chwile, kiedy wystarczy jedynie popatrzeć na fragmenty rozgrywki, by ta wywołała zachwyt. Tak właśnie jest w przypadku 1313. Gra oczarowuje, nie pozostawiając wątpliwości - miłośnicy uniwersum Gwiezdnych Wojen będą zachwyceni.

Tytułowe 1313 to jedno z najgorszych miejsc we wszechświecie - oznacza podziemny poziom, znajdujące się pod powierzchnią miasto, które stało się domem dla kosmicznych szumowin. Nie chcielibyście się tam znaleźć na wakacje - a pomimo tego łowca nagród, którym jest bohater gry, wespół ze swoim towarzyszem postanawiają je odwiedzić. Metropolia robi wrażenie, stworzono ją z ogromnym rozmachem, nie zapominając o odpowiednim, ponurym klimacie. Wyobraźcie sobie, że na poziomie 1313 znajdują się budowle nie tylko na „podłodze”, ale również na „suficie”. To tak jakby starano się upchnąć jak najwięcej budynków na małej przestrzeni. Nie ma tam przecież nieba, do 1313 nie dochodzi słońce. Czuć duchotę i brud.

Twórcy postanowili nawiązać współpracę z branżą filmową, w tym wypadku ekipą Lucasfilm, dzięki czemu kinowość czuć w 1313 w każdym niemal aspekcie. Nie zdradzono szczegółów, ale widać, że filmowcy maczali palce w skryptowanych akcjach, które zapierają dech w piersiach. Fragment, kiedy bohater wspina się i skacze po rozpadającym się, płonącym statku jest tego najlepszym przykładem. 1313 to jednak przede wszystkim strzelanka, w której system osłon wydaje się niezwykle ważnym mechanizmem. Bohater przemierza wąski korytarz, niedaleko widać i słychać wybuchy, a na drodze stają agresywnie nastawieni przeciwnicy. Laserowa wymiana ognia ślicznie rozświetla otoczenie, akcja jest szybka, konkretna i dynamiczna. Smaczku dodają szczegóły - jak na przykład krótka, ale niezwykle skuteczna walka wręcz, kiedy bohater podbiega do osłony, przy której stoi przeciwnik. Czy 1313 pozwoli na chwile wytchnienia? Oby.

Gra wciąż owiana jest pewną mgiełką tajemnicy i twórcy bardzo ostrożnie podchodzą do zdradzania szczegółów jej dotyczących. Mam jednak przeczucie, że szykuje się świetna produkcja, która spodoba się nie tylko fanom uniwersum Star Wars. Miłośnicy strzelanek również znajdą tu coś dla siebie. A może właśnie dzięki 1313 zainteresują się wielkim, niesamowitym światem Gwiezdnych Wojen?

Paweł Winiarski

Obraz
Źródło artykułu:Polygamia.pl
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)