Zakaz zarabiania na filmikach z odnowionej wersji sieciowego MMO w świecie Final Fantasy nie tylko nam wydał się niedorzeczny. Wszelkiej maści streamy i zapisy rozgrywki to przecież olbrzymia i przede wszystkim darmowa reklama gry. Kto przy zdrowych zmysłach chciałby z niej rezygnować i jednocześnie podpadać internetowej społeczności, która strasznie nie lubi, gdy się jej czegoś zabrania?
W trakcie weekendu Square Enix wycofało się z wcześniejszych zakazów monetyzacji filmików z rozgrywki Final Fantasy XIV: A Realm Reborn. Naoki Yoshida mówi wprost:
Chcemy by gracze głośno mówili o tym, jak świetna jest nasza gra. źródło: Destructoid
Maciej Kowalik