Monster Hunter 4 Ultimate - recenzja
Zabawna sytuacja. W Europę uderza bomba atomowa, a Europejczycy unoszą ramiona i nadal nie są zdumieni. Przyczyny naszego braku szerszego zainteresowania największą fascynacją Japonii od czasów kieszonkowych potworków nadal skrywa gęsta mgła. Tam Monster Hunter jest surowym bogiem - Capcom na dobrą sprawę decyduje o tym, jaka platforma stanie na szczycie rankingów sprzedaży. Wystarczy, że obdarzy ją kolejnym usprawnieniem swojej serii.