Atari ma bardzo zależeć na spieniężeniu swoich marek, a kino wydaje się do tego znakomitą drogą. Jedną z zainteresowanych wytwórni jest ponoć Fox, choć to może się jeszcze zmienić, bo rozmowy są bardzo wstępne.
Pytanie, czy jest sens robić ekranizację tak spartańskiej na dzisiejsze standardy gry wideo? Okazuje się, że być może tak. Za grą stoją zimnowojenne obawy, stąd właśnie wziął się motyw obrony miast przed atakami rakietowymi. Film o zimnej wojnie mógłby być intrygujący, tylko czy miałby tak naprawdę wiele wspólnego z samą grą?