Minecraft na sobotę: powrót do Rapture

Nie ma chyba drugiej takiej gry, niepodlanej milionami promocyjnego budżetu, na której punkcie świat oszalał w tym roku tak mocno, jak na Minecrafcie. Niezależna gra roku, bez dwóch zdań. Aby więc uhonorować Króla, garść wieści z jego obozu, w końcu jest sobota.

Po pierwsze, jak wiadomo, wszystkie osoby grające w Minecraft cierpią na nadmiar wolnego czasu i niezgłębione pokłady cierpliwości. Czemu więc nie zrobić klockowatego Rapture i odtworzyć w nim początek gry Irrational Games? Pod wodą oczywiście.

Po trzecie, skoro już o rozwoju mowa, nadchodzi duża aktualizacja do Minecrafta. A w niej: nowy, piekielny wymiar, pełen lawy i gorejących ogni; nowe potwory, nowe typy klocków, mroczniejsze ciemności, wędkowanie, zegarki do odmierzania czasu i... GASNĄCE POCHODNIE. Co zmusi mnie do przebudowy mojej Morii od początku.

Po czwarte, w pecetowej edycji Super Meat Boya, obok bohaterów innych niezależnych gier (Braid, Bit.Trip etc.) pojawi się także minecraftowy ludek do skakania i rozkwaszania o kolce i inne piły.

Konrad Hildebrand

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY