Lubię Osiągnięcia. Uważam, że to świetny system, który motywuje i sposób na pokazanie graczowi, jak należy w daną grę grać, by zdaniem twórcy wycisnąć z niej jak najwięcej. Jasne, nie zawsze jest to dobrze zrobione, ale rozprzestrzenianie się tego systemu na inne platformy jest chyba wyraźnym sygnałem, że MS udało się w tej generacji nieco zmienić elektroniczną rozrywkę. Ma to oczywiście i swoje negatywne strony, ale nie o tym mowa.
Problem w tym, że chciałbym, żeby Osiągnięcia mówiły faktycznie, że coś się osiągnęło i zrobiło. Obejrzenie 50 filmów, wstanie z łóżka, czy zrobienie sobie śniadania może i są dla kogoś wyzwaniem, ale wówczas nie powinien informować go o tym Xboks, a grono przyjaciół, które, o ile go nie ma, to powinien w ramach używania życia, znaleźć.
[via Loot Ninja]