Dla mnie Home jest jak Second Life dla hardcorowych graczy. Nie wydaje się dawać nowych możliwości i przyciągać ludzi. Kiedy ją zapowiadali [usługę], wydawała się innowacyjna. Sądzę, że teraz, po paru latach później , jesteśmy już ponad to. [...] Technologicznie to wygląda na 2005 rok, a mamy 2008. Nie jestem pewien, czy tego właśnie chcą ludzie. Dzisiaj premiera otwartej bety tej usługi. Sprawdźcie przewodniki Emiela (część pierwsza, część druga) i dajcie znać, co o niej sądzicie. Zgadzacie się z Aaronem? Od razu zastrzegam się, że Home to nie usługa dla mnie, co zresztą od początku pisałem. Jak na razie, w obecnej formie nie znajduję tam nic dla siebie. Być może w przyszłości się to zmieni, ale jak na razie nie mam tam czego szukać.
Ciekawe swoją drogą, jaka będzie kontra Sony.
Piotr Gnyp