Mass Effect 3: jeszcze więcej towarzyszy

Oto James Vega. Zaraz, kim do diabła jest James Vega?!

Jakbyśmy w Mass Effect 2 mieli mało problemów z wyborem odpowiedniego duetu do drużyny, w trójce pojawiają się nowi towarzysze. James Vega ma być człowiekiem - prostym żołnierzem Sojuszu, nie do końca zorientowanym w zawiłościach galaktycznej polityki. W ten sposób Bioware chce dać nowym graczom kogoś, z kim będą mogli się identyfikować. A przy okazji wojak James pewnie zagwarantuje siłę ognia, która nie raz wyciągnie niedoświadczonego gracza z tarapatów.

Nie czuję ekscytacji. Wolałbym żeby twórcy dopieścili i rozwinęli znanych i lubianych bohaterów.

Paweł Kamiński

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ