Co zdecydowało o sukcesie egzotycznego duetu maskotek obu firm? Na pewno już sam fakt pojawienia się Mario na okładce daje tytułowi spore fory w stosunku do innych gier. Istnieje wszak teoria, że większość posiadaczy Wii kupuje jedynie gry od Nintendo, a skoro na okładce mamy wąsatego hydraulika to można się pomylić. Nie bez znaczenia jest również fakt, że to gra na licencji igrzysk olimpijskich. Warto zaznaczyć, że poprzednia część rozeszła się w liczbie 10 mln kopii. To wszytsko każe przypuszczać, że na kolejną olimpiadę Mario i Sonic również się wybiorą.
[via Eurogamer]