Podobnie jak w grze w podziemiach szpitala znalazł masę przełączników. Odpowiednie ich przełączenie w grze spowodowałoby otrzymanie ww. przedmiotu co umożliwiało rozwiązanie zagadki. Rzeczywistość okazała się jednak mniej fantastyczna i działania Jana H. doprowadziły do awarii elektrycznej w szpitalu. Na szczęście pacjentom podłączonym do respiratorów nic się nie stało, za to z windami personel placówki miał sporo problemów. Pacjentowi nie grozi odpowiedzialność karna, gdyż sąd uznał go, chyba całkiem słusznie, za niepoczytalnego.
Swoją drogą przekonanie o tym, że żyje się w świecie Silent Hill już samo w sobie musi być sporą karą.