Jeśli chodzi o samą grę, to na E3 wpadła w oko miłośnikowi wszelkich przejawów softcorowego grania Piotrkowi:
Sama gra to seria zagadek logicznych, przeplatanych walkami z wrogimi istotami. Całość strasznie przypomina Ico. Mamy duży zamek, potwory, które teraz nie przypominają cieni, a bardziej olej (ha! cóż za odniesienie do BP). Zamiast prowadzić naszego towarzysza za rękę przez niebezpieczny zamek możemy kazać mu zepchnąć ścianę na wrogów, aby następnie razem ich zaatakować. Wspólna walka to też okazja do wyprowadzania wspólnych ataków. Moc naszego towarzysza wzrasta i poznaje kolejne umiejętności wraz z dostarczaniem mu kolejnych znajdowanych na terenie zamku Owoców Mocy. Mi też się podoba i mam nadzieję, że w Kolonii się nie zawiodę.
Maciej Kowalik