Sama gra jest trochę takim brzydkim kaczątkiem - niegdyś była zapowiadana jako ta, która pokaże prawdziwą moc PlayStation Move. Potem szum wokół niej przycichł, a gdy już zaczęło być słychać, to prezentowała się coraz i coraz to lepiej. Czekam aż objawi się jako piękny łabędź.
Choć sam kontroler umiarkowanie mnie do siebie przekonał, to dla tego tytułu zrobię wyjątek.
Paweł Kamiński