Mafia II Collector's Edition (US) - recenzja

Mafia II Collector's Edition (US) - recenzja
27.11.2010 11:08
marcindmjqtx
marcindmjqtx

Zwiastując koniec sezonu ogórkowego dotarł do nas egzemplarz Edycji Kolekcjonerskiej gry Mafia II. Pozwólcie więc, że podzielimy się z Wami wrażeniami z oględzin tego szczególnego wydania  na 3 dni przed jego europejską premierą! W samą porę dla wszystkich niezdecydowanych.

Zacznijmy od początku co w tym wypadku oznacza: od opakowania. Zgodnie z tym co zobaczyć mogliśmy na koncepcyjnych renderach, mamy do czynienia z klasycznym steelbookiem. Oznacza to, że lwią część opakowania wykonano z metalu, a tylko jego wewnętrzne elementy (te utrzymujące płytę na miejscu i podtrzymujące instrukcję) wykonane są z tworzyw sztucznych. Na przedzie pudełka znajdziemy znany motyw przedstawiający głównych bohaterów gry. Grafika znajdująca się z tyłu opakowania przedstawia tych samych bohaterów tyle, że przy pracy tj. przy kopaniu grobu. Z obu stron pudełka znajduje się wytłoczone logo gry. Całości dopełnia obwoluta na której umieszczono informacje z logo systemu na który gra jest przeznaczona, krótka notkę i kilka zrzutów z samej gry czyli  wszystko to co zwykło znajdować się w tym miejscu w standardowym opakowania gry. Nie można również nie zauważyć, że na froncie tej obwoluty znajduje się kolorowe logo gry, którego lokalizacja pokrywa się z tłoczeniem na steelbooku co sprawia, że dopiero razem tworzą one kompletny obraz strony tytułowej.

Wspomniana obwoluta jest grubsza od samego pudełka z grą ponieważ mieści jeszcze album z grafikami z gry. Liczący sobie 100 stron album zamknięto w twardej oprawie i okładce bliżej nie określonego odcienia szarości i uzupełniono zdobieniami i logo gry w kolorze złotym. Połączenie tych dwóch barw nie stanowi najszczęśliwszej pary, ale to nie okładka a zawartość jest tu najważniejsza. Co znalazło się na 100 stronach? Rendery postaci, miejsc i przedmiotów (samochody, broń) do tego reklamy stylizowane na te z epoki. Zawartość albumu nie odbiega więc od standardów, ale są to standardy niezmiennie cieszące oko każdego kolekcjonera. Dodam jeszcze, że papier na którym wydrukowano te materiały jest papierem kredowym, odrobinę szorstkim w dotyku, ale zdecydowanie nie psującym odbioru całości. Tylko te kolory na okładce...

W samym już pudełku z grą znajdziemy mapę Empire Bay, teatru działań głównego bohatera gry. Mapa składa się w systemie 6 na 3 co oznacza, że ma szerokość 6 krótszych krawędzi pudełka i wysokość 3 dłuższych krawędzi ( w przybliżeniu oczywiście gdyż musi się jeszcze do tego pudełka zmieścić). Papier kredowy, matowy. Co na mapie? kluczowe lokalizacje: sklepy, stacje benzynowe, meliny, bary itp..  Na odwrocie znajdują się natomiast  kolorowe reklamy stylizowane na te z epoki. Miło, że nie pozostawiono tego miejsca pustego i zagospodarowano je w ten sposób. Mapa to jednak kolejny gadżet dla kolekcjonerów gdyż jasno z niej wynika, że miasto nie należy do najrozleglejszych i średnio rozgarnięty gracz poradzi sobie bez niej. Mmiło jednak znaleźć w pudełku kolejny prezent.

W steelboxie mieści się jeszcze koperta z płytą CD na której znajduje się ścieżka dźwiękowa z gry. Mowa oczywiście o muzyce symfonicznej. Niestety bez utworów z epoki.

Na sam koniec zostały nam dwie ulotki ulotki na których umieszczono kody pozwalające na pobranie dodatkowej zawartości w grze. Tym sposobem wykorzystując klucz oznaczony jako Made Man Pack otrzymujemy dostęp do 2 luksusowych aut. W tym konkretnym wydaniu znalazł się jeszcze klucz oznaczony jako Greaser Pack dający nam dostęp do 2 hot rodów. W obu przypadkach otrzymamy również komplet ubrań dla naszego bohatera; odpowiednio garnitur i smoking oraz skórzaną kurtkę i kombinezon kierowcy wyścigowego. Zawsze to miło dostać coś ekstra, ale w grze takiej jak Mafia II (przeznaczonej dla jednego gracza) zawartość opierająca się na czystej kosmetyce nie ma większego sensu.

Tyle jeżeli chodzi o zawartość. Pozostaje pytanie: czy warto? Wydanie Kolekcjonerskie Mafii II z pewnością wybija się ponad standard za sprawą eleganckiego pudełka. Na pewno też nie "zginie" na półce w związku ze swoim rozmiarem. Nie jest to natomiast wydanie, którym można pochwalić się przed kumplami. To raczej modelowy przykład na to jak kolekcjonerzy widzieli by wydanie każdej gry. W związku jednak z tym, że nie każdemu graczowi potrzebne do pełni szczęścia albumu i ścieżka dźwiękowa to wydanie polecić możemy tylko fanom marki i wspomnianym kolekcjonerom.

Recenzja w oparciu o wydanie US na konsolę Microsoft XBOX360

Marcin Jank

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)