Mad Max - recenzja
Nie Mel Gibson, nie Tom Hardy ale ty. Pustkowia domagają się krwi i ryku silnika. Obie ofiary złożysz po tysiąckroć. Ale czy będziesz się przy tym dobrze bawił?
Nie Mel Gibson, nie Tom Hardy ale ty. Pustkowia domagają się krwi i ryku silnika. Obie ofiary złożysz po tysiąckroć. Ale czy będziesz się przy tym dobrze bawił?