Wtedy nie będzie już szans na "przypadkowe" odwrócenie wzroku w kulminacyjnym momencie sceny.
Monstrum będzie przypominało trochę Outlast z uwagi na to, że walka z potworem, który przemierza korytarze łodzi podwodnej nie będzie rozsądną opcją. Gracz będzie się chował, uciekał i odwracał uwagę swojego prześladowcy. A gdy zginie, grę trzeba będzie zaczać od początku. Nudno nie będzie, bo rozmieszczenie pomieszczeń za każdym razem będzie generowane losowo.
[źródło: Bloody Disgusting]
Maciej Kowalik