Konami zdradza parę nowości, jakie czekają nas w PES-ie 2019
Już wkrótce czeka nas starcie Arsenalu z East London.
Krzysztof Kempski
Udostępnij
Premiera pierwszego PESa po epoce Ligi Mistrzów zbliża się wielkimi krokami, w związku z czym poznaliśmy nowe usprawnienia, jakie pojawią się w trybie Master League. Podano między innymi pełną listę znajdujących się w nim rozgrywek. Licencji jest tym razem nieco więcej niż ostatnio, ale dla przeciętnego fana piłki nożnej z Europy są to rzeczy średnio porywające.
WIDEO
PES 2019: France vs Argentina Full Match
Choć biorąc pod uwagę pochodzenie gry, AFC Champions Cups (azjatycka liga mistrzów) jest akurat całkiem dobrym pomysłem. Z ważniejszych lig europejskich dostaniemy natomiast francuską, portugalską czy holenderską. W Angielskiej wciąż będą grały twory typu London FC, ale z drugiej strony modderzy zapewne szybko załatają braki. Lista rozgrywek:
International Champions Cup,
Jupiler Pro League,
Superligaen,
Ligue 1 & 2,
Eredivisie,
Liga NOS,
Russian Premier Liga,
Ladbrokes Premiership,
Raiffeisen Super League,
Superliga Argentina de Fútbol,
Campeonato Brasileiro Série A,
AFC Champions League.
Poza podanymi wyżej ligami pojawią się też oczywiście pojedyncze kluby z innych rozgrywek, miedzy innymi Liverpool, który ostatnio wykorzystał grę do prezentacji strojów na przyszły sezon. Mistrzostwo pod prawdziwą nazwą zdobędą też choćby kibice Arsenalu. Nie zabraknie z pewnością Barcelony ze swoim Camp Nou. Obecność ligi brazylijskiej pozwoli natomiast pobawić się w prezesa Bartomeu, namiętnie ściągającego stamtąd młode talenty.
Dobra, żarty na bok. Temat transferów wywołałem tak naprawdę dlatego, że Konami pokazało obiecało także obrazki z odświeżonym interfejsem trybu Master League. Zmiany pojawią się w trybie negocjacji, acz wciąż będzie dużo skromniejszy, niż wprowadzone w Fifie rozmowy z menedżerami. Cóż, przynajmniej nie będzie wyglądać to tak głupio jak pozbawieni mimiki, kiwający głowami zawodnicy z bananem na twarzy.
PES 2019 ukaże się już 28 sierpnia na PC, PS4 i Xboksie One. Ciekawe czy dodatkowy czas, jaki dzieli premierę od debiutu nowej Fify pozytywnie podziała na sprzedaż...