Kinect w Polsce - Steczkowska i Bosak

marcindmjqtx

27.10.2010 15:35, aktual.: 15.01.2016 15:46

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

26 października miała miejsce impreza promująca Kinecta, zorganizowana przez Microsoft w jednym z warszawskich klubów. W jej trakcie mogliśmy wypróbować wersję beta polskiego Xbox LIVE, pograć w gry na Xboksie 360 i Kinect oraz zobaczyć prezentację zatytułowaną "Magia Rozrywki".

Jeżeli śledziliście kolejne wystąpienia Microsoftu, to większość z przygotowanego show już gdzieś wcześniej widzieliśmy. Prezentacja gier na Xboksa 360 pokazywana jest chyba już od Gamescomu - ładna, efektowna, ale szkoda, że nie dostosowana do naszego rynku. W końcu Transformery i futbol amerykański niekoniecznie muszą kręcić polskich graczy.

Na pierwszy ogień poszło Kinectimals (nazwane przez prezentujące dzieci kotkami) i Kinect Adventures (nazwane przez Justynę graniem w ponton). Zamiast małej Weroniki, którą mogliśmy zobaczyć na targach On/Off, pojawiła się Malina, a zaraz po niej Justyna Steczkowska - polski ambasador Kinecta - wraz z synkiem.

Po Justynie Steczkowskiej i grach dla dzieci na scenie pojawiła się Anna Bosak, która pokazała nam, jak należy grać w Dance Central.

Prezentację o Xbox LIVE widzieliśmy już kilka razy, nie będziemy więc po raz kolejny jej komentować.

W sumie? Było nawet przyjemnie, choć zaproszono mniej celebrytów niż na analogicznym pokazie Sony promującym kontrolery Move - chociaż muszę też od razu zaznaczyć, że absolutnie mi to nie przeszkadza.

Z prezentacji "Magia rozrywki" gracze nie dowiedzieli się w zasadzie niczego nowego, poza szczegółami dotyczącymi polskiego Xbox LIVE, za to media mainstreamowe mogły zobaczyć, czym jest Kinect i jak wygląda przyszłość grania wg Microsoftu. Z zasłyszanych rozmów wynikało, że koncepcja im się podoba. I trudno w zasadzie się temu dziwić, bo sam pomysł na Kinect jest bardzo fajny i ma w sobie dużo potencjału. Czekamy tylko na gry i inne tytuły, które należycie go wykorzystają.

Można by tu też znowu ponarzekać na brak pełnej lokalizacji gier dla dzieci. Rozumiem, że to kosztuje, ale też skoro powiedziało się A i wprowadziło na rynek produkt przeznaczony dla najmłodszych, a także ludzi, którzy nie są graczami, to należało też powiedzieć B i go dla nich dostosować. Ale przecież już nie raz to pisałem.

Piotr Gnyp

PS relację prawie-na-żywo prowadziliśmy na naszym facebookowym kanale

Źródło artykułu:Polygamia.pl
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)