Już jutro w Battlebornie pojawią się mikropłatności

Już jutro w Battlebornie pojawią się mikropłatności15.06.2016 11:24
Już jutro w Battlebornie pojawią się mikropłatności
Patryk Fijałkowski

Odłóżcie pochodnie - twórcy asekuracyjnie przypominają, że zapowiadali je już kilka miesięcy temu.

Czy Battleborn powinien bać się Overwatch? - pytałem przed premierą obu gier. Wtedy rozważania opierały się na doświadczeniach z wersji beta obu gier, teraz tytuły walczą już ze sobą w sklepach, i tak, Battleborn powinien bać się Overwatch. Mimo że pod względem mechaniki jest znacząco inną produkcją, to jednak Blizzard święci triumfy, zgarniając lepsze recenzje i więcej graczy. O Overwatch mówią wszyscy. O Battelbornie... niektórzy. Bartek spodziewał się już tego, pisząc przychylną recenzję.

Niestety, aktualizacja, która jutro wejdzie do gry Gearboxa, nie przysporzy jej pewnie więcej fanów. Wprowadzi bowiem mikrotransakcje w postaci nowej waluty Platinum, za którą kupimy skórki i pozy dla postaci, a w przyszłości pewnie inne duperele. Przepraszam, powiedziałem "duperele"? Cofam to. W końcu rozważany właśnie w studiu przyrost punktów doświadczenia czy zdobywanych kredytów to już nie tylko kosmetyka - choć niby żadna z potencjalnych ofert ma nie zachwiać balansem rozgrywki... Dobrze, ale nawet jeśli w to uwierzymy, to najnowsza aktualizacja Battleborna wciąż może wiele osób rozzłościć. Dlaczego?

325659224447465436

Po pierwsze - jedynym sposobem, żeby zdobyć walutę Platinum, jest wydanie na nią prawdziwych pieniędzy. Nie ma w grze magicznych skrzynek, z których możemy ją wydobyć, a przeciwnicy nie upychają jej sobie po kieszeniach. Chcesz bajerancki strój dla Kleese'a? Płać 5 dolców za pakiet 700 punktów Platinum, a starczy ci na skórkę i jeszcze jedną pozę. Masz ochotę na większe zakupy? To może 9300 platynek za 50 dolców? Bo wiesz, w grze tego nie zarobisz.

Po drugie - ludzie zwyczajnie nie lubią mikrotransakcji. Szczególnie takich dodawanych po premierze gry. Pamiętacie jeszcze piekiełko, jakie rozpętało się po wprowadzeniu płatnych wierteł do PayDaya 2? Autorzy Destiny i Call of Duty: Black Ops 3 - podobnie jak twórcy Battleborna - mikrotransakcje dorzucili po premierze, najprawdopodobniej po to, by uniknąć złości recenzentów i potencjalnie niższych ocen.

To w końcu drażliwy temat. Kiedy Forzy Motorsport 5 dostało się w recenzjach za mikropłatności, "szóstka" wprowadziła je... ale dopiero jakiś czas po premierze, kiedy wynik na Metacriticu i w świadomości graczy już się ustabilizował. W tym kontekście Gearbox broni trochę fakt, że wspomniał o mikrotransakcjach związanych z kosmetyką w jednej z marcowych notek na oficjalnej stronie, ale było to bardziej bąknięcie niż konkretne ogłoszenie. I skoro wiedzieli o tym już 2 miesiące przed premierą, czemu nie mogli wprowadzić tej nieszczęsnej opcji od początku?

325659224447727580

Jeszcze pół biedy gdy sama gra jest darmowa, a płatności są po prostu dla graczy, którym nie chce się poświęcać czasu na zdobycie zawartości podczas rozgrywki. Grając w Hearthstone'a, nigdy nie odczułem potrzeby zaopatrzenia się w złoto, za które musiałbym sypnąć złotem z portfela. Gra zawsze pozostawiała mi wybór.

Podobnie jak Overwatch - tam też można kupić duperele za prawdziwe pieniądze, ale równie dobrze można je zdobyć grając. W Battlebornie takiej opcji póki co nie uświadczymy. Choć tak naprawdę te mikrotransakcje mogą być najmniejszym problemem tytułu Gearboxa.

Patryk Fijałkowski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (2)