Nowy fragment rozgrywki pokazuje grę, która wygląda w dużej mierze, jak świetne Origins, choć akurat ten etap jest nieco mniej kolorowy.
W zeszłym roku Ubisoft strzelił w dziesiątkę z Raymanem, więc zdziwiłbym się, gdyby Legends miało szaleć z innowacjami, które mogłyby nadgryźć idealną formułę. Gdybym kupował Wii U, na pewno brałbym Raymana w ciemno, bo póki co nie słychać nic o tym, by gra trafiła na inne konsole. Szkoda tylko, że premiera została przełożona na początek przyszłego roku. To mogła być jedna z gier nie od Nintendo, która nakręcałaby sprzedaż nowej konsoli.
Maciej Kowalik