Jeden pokój, piętnaście konsol - życie kolekcjonera

Jak wiemy, kolekcjonerzy gier są wśród nas. Zapraszamy do lektury wywiadu z jednym z nich, który opowiada o swoim życiu pełnym konsol.

marcindmjqtx

Na kolekcję LinMara trafiliśmy dzięki zdjęciom jakie opublikował na swoim profilu na Polygamii. Postanowiliśmy porozmawiać z nim na ten temat.

Polygamia: Uważasz się za kolekcjonera czy po prostu pewnego dnia zorientowałeś się, że masz całą górę sprzętu do grania w pokoju?

LinMar: Chciałbym by była to ta druga opcja (śmiech). Niestety nie jestem graczem tak starej daty by nabywać w dniu premiery tytuły na Snesa (na Pegasusa się rzecz jasna tatę namawiało ale to chyba troszkę co innego... ). Większość tytułów nabywałem co prawda spontanicznie, miało to jednak miejsce dopiero przy 128 bitowej generacji konsol. Dopiero wtedy rozpocząłem pracę i mogłem sobie sobie pozwolić na nieco większą "rozrzutność" względem mojego hobby.

Co jest takiego w starych konsolach, że zacząłeś je zbierać?

Rzecz jasna gry na nie. Tytuły takie jak dwuwymiarowe Zeldy, Chrono Trigger na Snesa czy Ecco oraz Sonic na Mega Drive to dla mnie esencja gameplayu. Poza tym gry na catridgach posiadają ten cudowny brak ekranów ładowania.

Idąc krok dalej, zbieram gry dostępne wyłącznie na PSX. Owszem zdaje sobie sprawę ze wstecznej kompatybilności PlayStation 2, ale te gry, jeżeli nie mamy "ceerteka", wyglądają najlepiej na ekraniku do PSONE. Poza tym to gigantyczny lans grac w 2011r na PSONE w kolejce, nie ma osoby która by na ciebie nie patrzyła jak na dziada z przed epoki.

Kolejnym aspektem jest samo kolekcjonerstwo kompletnych boxów do starych konsolek, oraz kompletnych starych rarytasów 3xA w pierwszej edycji w bardzo dobrym stanie, co szczególnie w wypadku kartonikowych pudełek (Nintendo) oraz straszliwie łamiących się plastikowych boxów (PSX i DC) jest wyzwaniem.

Gdy w zeszłym roku w Nowym Jorku uruchamiano muzeum starych gier, twórcy narzekali, że największym problemem było dla nich znalezienie telewizorów, na których gry odpowiednio by wyglądały. Czy miałeś podobne problemy?

Owszem, szczególnie że pierwsze generacje telewizorów HD miały problem z konsolami 8 i 16 bitowymi. Skakał na nich obraz, niby dało się grac ale po 10 minutach było gorzej niż po tym samym czasie z Virtual Boyem. Później co prawda problem został rozwiązany i obraz był stabilny, nie zmienia to jednak faktu że przy dużych rozdzielczościach piksele, szczególnie w pierwszych grach 3d, były jedynym co dało się dostrzec w klasykach. Znacznie lepiej jest z grami dwuwymiarowymi ale i tak nie jest to efekt CRT.

Kolejna wadą jest to że wiele wersji klasycznego Ponga w ogóle nie da się odpalić na TV HD. Wiem że wielu stwierdzi że takie problemy to mam chyba tylko ja ze swoimi mało popularnymi upodobaniami, ale jednak. Kiedy wpadali do mnie znajomi by zagrać w "Ultra Ponga" z opcją multi na czterech graczy (były 4 manetki!) trzeba było przynieść TV z którym Pong był kompatybilny, a nie był to lekki telewizor. Przez te całe przenosiny przerzuciliśmy się na Ponga o nazwie "Mortal Kombat 4" ukrytego w MK3 w wersji na Mega Drive. Polecam, choć można było grac tylko w dwie osoby, był to najbardziej wymagający Pong w jaki kiedykolwiek grałem - pałeczki były najkrótsze, a kwadracik...ekhem ...piłeczka przyśpieszała najszybciej.

Iloma więc telewizorami operujesz, aby bawić się swoją kolekcją?

Mam trzy telewizory: jeden LCD i dwa CRT. Jeżeli jednak chodzi o starsze tytuły (o ile są w PALu) zazwyczaj korzystam z ekranika do PSONE. Jeżeli nie mogę tego zrobić (np. Chrono Cross) gram na CRT. Teraz poszukuję ekranu LCD do PlayStation 2. Przez to, że jest nowszy od PSONE'owego odpala gry 60 hz. co w wypadku NTSC jest niezbędne. Poza tym ma ponad 7 cali co jest bardzo dobrym wynikiem. Jeśli uda mi się go zdobyć miałbym wszystko co niezbędne do odpalenia wszystkiego w jednym pokoju do którego starsze wspomniane TV już mi się niestety nie mieszczą. Z wyjątkiem tego nieszczęsnego Ponga w wersji classic....

A co z grami? Kupujesz wszystko co Ci wpadnie w ręce, czy masz w głowie listę tytułów, które chciałbyś mieć?

Kupuje tylko konkretne tytuły. Zazwyczaj to co kupuje to RPG lub gry z jego elementami oraz nintendowe platformówki, jeżeli mówimy o tytułach współczesnych (oraz wszystko co zrobi Miyamoto lub Kojima...kiedyś również Yu Suzuki). Głównie jednak skupiam się na kolekcjonowaniu klasyków ze starszych lat. To właśnie zajmuje najwięcej czasu i środków.

Pomijając jednak moje upodobania, staram się grywać w wiele gatunków gier, nie ma co się ograniczać, każda szkoła ma swoje "rodzynki". God of War, Ikaruga, Resident, Soul Calibur, Uncharted, Gears of War. Moim skromnym zdaniem każdy powinien sprawdzić te tytuły zanim powie: "Nie! Bo ja tam slaszerów (mordobić, przygodówek, strzelanek - wszystko jedno) nie lubię". Zazwyczaj takie osoby po zachęceniu ich do owych tytułów stają się bardziej tolerancyjne gatunkowo. Wiem że dla graczy otwartych to co pisze jest oczywiste, niestety obawiam się, że nie stanowią oni większości... Skąd właściwie bierzesz kolejne elementy swojej kolekcji? Z internetowych serwisów aukcyjnych?

Tak się szczęśliwie złożyło że prowadzę sklep firmy zajmującej się grami video. Naszą specjalnością (oprócz zwykłej sprzedaży współczesnych tytułów) jest możliwość importu wszelakich gier, niezależnie od platformy, czasu wydania oraz regionu samego tytułu. Zazwyczaj więc załatwiam to przez firmę w której pracuje. Zdarza się jednak że mam zbyt duże ciśnienie by czekać na realizacje zamówienia (niższa cena zakupu prawie zawsze obkupiona jest dłuższym czasem oczekiwania) wtedy korzystam z serwisów aukcyjnych. Niemniej jednak staram się tego unikać lub licytować wyłącznie aukcje z możliwością natychmiastowego zakupu, za wiele nerwów kosztuje mnie walka w ostatnich minutach.

Z którego elementu kolekcji jesteś najbardziej dumny? O który najmocniej się starałeś?

Ciężko w tym wypadku o jednoznaczną odpowiedź. Wielką dumą napawa mnie Zelda Game & Watch z 89 roku, mam szczęście posiadać do niej komplet instrukcji, styropian jak i pudełko, o co nie jest zbyt łatwo. Bardzo cienki kartonik chroniący całość kompletu przez 22 lata w dalszym ciągu nie ma żadnych przedarć i jest w bardzo dobrym stanie.

Najdłużej starałem się o to by skompletować Zeldy w ogóle, ostatnia część której szukałem najdłużej, czyli Oracle of Age na GBC, była w domu mojego niemalże sąsiada, którego poznałem w pociągu bo grał na DSL, co przykuło moja uwagę. O jego Zeldę starałem się chyba najbardziej ze wszystkich gier (była wręcz w sklepowym stanie). Nie mogę jednak zapominać Skies Of Arcadia, Record Of Lodos War czy Shenmue na DC lub Ikarugi i MGSa na GC. Wszystkie gry które nabywałem dawały mi radość i poczucie dumy z ich posiadania, uwielbiam to!

Zdaje sobie tez sprawę że przecież można wejść do netu kliknąć i będzie, ale trzeba pamiętać o tym że sztuką jest to by gry były w stanie co najmniej bardzo dobrym, za uczciwą cenę. Sprzedawcy internetowi natomiast za klasyki w świetnym stanie potrafią zażądać kompletnie absurdalnych kwot, nie wspominam już o tym jak często otrzymywałem przesyłki niezgodne z opisem lub zniszczone podczas transportu... Na wcześniej publikowanych zdjęciach konsole i gry zdają się zajmować każdy możliwy kąt pokoju. Mieścisz się jeszcze ze swoją kolekcją w mieszkaniu?

Jeszcze tak, choć za jakiś czas już wszystkie gry będą musiały stać grzbietami co nieco zniweczy mój zamysł ekspozycyjny....co zrobić

Ostatnio zaczynam rozważać czy nie przerobić werandy na mały arcade saloon. Na razie chcemy z kumplem przetransportować metalowy stand PlayStation2 z miejscem na TV i pady z podświetlanym szyldem, wygląda bardzo klimatycznie, gdyby mieć takich więcej i jakieś Neo Geo to by było...marzenia.

A co z aktualnymi konsolami i grami? W końcu one za 10 lat też będą retro.

Jeżeli chodzi o obecną generację gram na PS3, Wii oraz 3DS. Zdaje sobie sprawę że te konsole staną się retro, gry na nie nie potrzebują nawet tak długiego czasu by ten status osiągnąć. Pamiętając o tym staram się zawsze kupować gry lub ich edycje z którymi później może być problem z dostępnością. Miło jest patrzeć jak kupione przez nas limitki drożeją z roku na rok.

Przykładem całkiem świeżym jest limitowany Demons Souls który ładnie trzyma cenę i jest raczej mało dostępną pozycją. W stosunku do jego wartości możemy założyć że zanadto nie spadnie (choć nigdy nie da się wykluczyć edycji Platinum które szybko niszczą wartości nawet edycji limitowanych, jest to w świetle odległości od premiery tego tytułu i niedalekiej perspektywy jego sukcesora jednak mało prawdopodobne).

Poza tym zawsze staram się kupować tak gry jak i konsole w kompletnych edycjach, gdyż to właśnie komplety mogą poszczycić się najwyższą wartością w późniejszych latach. Gdybym dysponował nieco większymi funduszami z chęcią kupowałbym wszystkiego po dwie sztuki, nic tak podnosi wartości tytułu jak dziewicza folia. Inna sprawa że chodzi wyłącznie o samą radość dysponowania konkretnymi tytułami - sama sprzedaż nigdy nie wejdzie w grę.

Pytania zadawał Konrad Hildebrand

Jeżeli również masz kolekcję, którą chciałbyś się pochwalić i porozmawiać na jej temat, odezwij się do nas na kontakt@polygamia.pl

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯