Jak zwrócić uwagę na grę? W przypadku GTA sprawdziły się skandale

Kto wie, gdzie dziś byłaby ta seria, gdyby nie Max Clifford. Człowiek, który wyreżyserował publiczną chłostę pierwszej gry.

Obrazek

Nie myślcie tylko, że Clifford jest jednym z autorów hitu z 1997 roku. Nie, on nie stworzył gry, ale całą dotyczącą jej medialną otoczkę. Kontrowersyjny spec od public relations z Wielkiej Brytanii został zatrudniony przez firmę DMA Design - autorów GTA - i spowodował, że głos w sprawie jej bezprecedensowej brutalności zabierały najważniejsze osoby w państwie. Wystarczyło tylko podrzucić tabloidom wzmianki o tym, że w grze kradnie się auta, zabija policjantów i rozjeżdża szkolne wycieczki, by zagwarantować jej rozgłos. Clifford robił to za zgodą autorów GTA:

Powiedział nam, jak to rozegraa. Każde jego słowo się spełniło. Jednocześnie zapewniają oni, że gra była projektowana pod kątem rozrywki, a nie kontrowersji:

Zawsze patrzyliśmy na wszystko pod kątem tego, co przyniesie więcej zabawy. Naturalnie pchało nas to w nieco mroczniejsze rejony. Oparcie marketingowej strategii nie na usprawiedliwianiu swojej gry, a na stworzeniu wokół niej atmosfery skandalu i zakazanego owocu było bardzo ryzykowne. Czy się udało? Cóż, serwery Rockstar padają przy okazji ujawnienia każdego obrazka z kolejnej części GTA, więc sami sobie odpowiedzcie. Myślicie, że dzisiaj też by to przeszło?

Maciej Kowalik

Obrazek
Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!