My, elita, growa szlachta, ludzie wiedzący, co w trawie piszczy nie potrzebujemy specjalnego marketingu. Wiemy dokładnie, że nowa konsola jest, wiemy co robi, wiemy czego się spodziewać. Dla ludzi, którzy nie śledzą branżowych doniesień Wii U to jednak spora zagwozdka. Nazywa się podobnie, wygląda też całkiem znajomo, w dodatku ma jakiegoś dziwnego pada.
Nintendo stworzyło zatem takie oto kompendium wiedzy o Wii U. Uwaga na Brada Pitta.
Nowy kontroler, nowy sposób grania, nigdy więcej kłótni z dziewczyną albo mamą. Informacje o wszystkich unikalnych własciwościach przekazane. To może zadziałać.
Piotr Bajda