Jak bardzo polski jest Wiedźmin 3? Sprawdzą to naukowcy - za 670 tysięcy złotych

Strona głównaJak bardzo polski jest Wiedźmin 3? Sprawdzą to naukowcy - za 670 tysięcy złotych
24.11.2020 19:49
Wiedźmin 3
Wiedźmin 3

Uniwersytet Jagielloński na swoje badania otrzymał grant w wysokości 670 tysięcy złotych,

bEiYKpFN

Na stronach Narodowego Centrum Nauki ogłoszono wyniki konkursu OPUS 19. Jak czytamy w jego opisie, zgłoszone zespoły rywalizowały na dofinansowanie naukowych projektów badawczych, w tym finansowanie zakupu lub wytworzenia aparatury naukowo-badawczej niezbędnej do realizacji tych projektów.

Jeden ze zgłoszonych projektów nosi tytuł "Polskie gry wideo? Kultury grania i branża gier w kontekście narodowym" i jest za niego odpowiedzialny zespół wydziału polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego pod kierunkiem dr hab. Tomasza Zbigniewa Majkowskiego. Praca koncentrować ma się na znalezieniu odpowiedzi na pytanie o to, na ile faktycznie "polskie" są najbardziej znane polskie gry i co o ich polskości decyduje.

Dlatego właśnie chcemy zapytać: co to dokładnie znaczy, że gra jest „polska”? Przecież nawet jeżeli wyprodukowano ją w Polsce, w procesie produkcji biorą udział specjaliści wywodzący się z różnych krajów i środowisk, a niektóre części gry powstają poza granicami – przykładowo, pierwsza gra o wiedźminie Geralcie wykorzystywała silnik stworzony w kanadyjskim studio BioWare. Trudno też na poważnie potraktować kryterium miejsca publikacji czy używanego w grze języka. Współczesne gry oferują dostęp do wielu języków jednocześnie, a ich globalne premiery dokonują się za pomocą dostępnych z każdego miejsca globu platform dystrybucji cyfrowej. Sprawy nie przesądza też estetyka – wprawdzie niektóre produkcje bardzo mocno wiązane są z miejscem swojego powstania ze względu na konstrukcję świata lub fabuły (tu znów na myśl przychodzi Wiedźmin 3), inne jednak wykorzystują charakterystyczne realia, ale nie uchodzą za produkty tej właśnie kultury narodowej. Gra This War of Mine jest przecież powszechnie wiązana z sukcesami polskiej branży gier, chociaż inspiracje czepie z tragicznej historii Bałkanów.

Czytamy w udostępnionym przez zespół Uniwersytetu Jagiellońskiego streszczeniu. Znajduje się w nim również informacja, że zespół zamierza przebadać kompleksowo polską kulturę grania, ustalić jakie elementy gier wyprodukowanych przez studia znajdujące się w Polsce nawiązują do narodowej kultury, jakie gry nazywane są polskimi przez graczy polskojęzycznych i które posiadają tę etykietę w globalnym obiegu anglojęzycznym. Pomóc ma w tym dokładne zbadanie realiów produkcji, marketingu i dystrybucji gier w Polsce.

Ostatecznym efektem pracy ma być nie tylko lepsze zbadanie polskich gier, ale też zbudowanie spójnych narzędzi teoretycznych i metodycznych do badania narodowych kultur grania.

Biorąc pod uwagę, jak niewiele jest wciąż poważnych, naukowych publikacji na temat gier wideo w Polsce, takie badania to z pewnością dobry pomysł. A czy warty 670 tysięcy złotych? To postaramy się zbadać w niedalekiej przyszłości.

Dominik Gąska