Itagaki dostał wilczy bilet

Zapomnieliśmy o jednej rzeczy Was poinformować. Koei i Tecmo jednak się łączą i oficjalnie nastąpi to 1 kwietnia - spodziewamy się wówczas całej gamy utrzymanych w żartobliwym tonie zapowiedzi-dowcipów od Koei Tecmo Holdings. W ogóle jednak śmieszne nie jest to, że Itagaki na pewno już nie będzie miał drogi powrotu do tej firmy. Plotki o powrocie pijanego mistrza niedawno się pojawiły, ale Kenji Matsubara, szef Koei prędko je zdementował. Mamy jednak nadzieję, że ktoś zdecyduje się go zatrudnić, albo artysta ewentualnie stworzy coś sam, bo zbyt duża ilość wolnego czasu w połączeniu ze skłonnościami do używek nie wróży zbyt dobrze.

Obrazek

Jakub Tepper

Obrazek
Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ