Hymn parku Joypolis boli w głowę

Podsyłając mi linka do powyższego filmiku, tap-chan stwierdził, że na pewno mi się spodoba. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego doszedł do takiego wniosku - po wysłuchaniu kilkunastu sekund tego... czegoś, zaczęła mnie boleć głowa. Jeśli to ma być hymn japońskiego parku rozrywki Joypolis (z automatami Segi), to aż strach pomyśleć, co dzieje się za jego kasami. Być może kiedyś tap-chan zda relację, ale obawiam się, że wtedy jedyne co będzie w stanie powiedzieć zabrzmi mniej więcej tak: Popopopopooooooooo!

Aleksander Lemlich

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY