Home dyskryminuje mniejszości seksualne?

Michael Marsh, 18-letni użytkownik Home, postanowił stworzyć w wirtualnym świecie klub, zrzeszający innych domowników o różnej orientacji seksualnej. Miało to miejsce jeszcze za czasów zamkniętej bety. Wtedy Marsh nie był w stanie założyć klubu, którego nazwa zawierała takie słowa, jak gej, lesbijka czy biseksualny (oczywiście chodzi o angielskie odpowiedniki tych wyrazów). To samo miało miejsce w przypadku czatów tekstowych - te wyrazy były po prostu filtrowane. Z racji tego, że są to sformułowania całkowicie nieobrażające mniejszości seksualne, funkcjonujące na co dzień w mowie potocznej, niedoszły założyciel postanowił zgłosić ten fakt do Sony. Jak łatwo się domyśleć, po starcie otwartej bety sytuacja się w ogóle nie zmieniła i Marsh dalej nie był w stanie otworzyć swojego klubu gay friendly.

Obrazek

Oczywiście świat Home, z racji swoich założeń, narażony jest na wszelkiego rodzaju palantów, którzy będą się w nim zachowywać nieodpowiednio. W podlinkowanym powyżej artykule znajdują się zresztą różne przykłady takich wybryków. Osobników przejawiających takie zachowania należy oczywiście tępić, jednak z zachowaniem pewnego umiaru. Na pewno blokowanie wyrazów, które pojawiają się w mowie potocznej i nikogo nie obrażają nie jest najlepszą metodą (warto też zwrócić uwagę na to, że Home uniemożliwia wpisanie takich słów, jak Jezus, Żyd czy nawet Hello!).

Aleksander Lemlich

Obrazek
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE