Hazard w grach to nie tylko Counter-Strike. Z podobnym problemem mierzy się EVE Online

Hazard w grach to nie tylko Counter-Strike. Z podobnym problemem mierzy się EVE Online
13.10.2016 19:30
Hazard w grach to nie tylko Counter-Strike. Z podobnym problemem mierzy się EVE Online
Bartosz Stodolny
Bartosz Stodolny

Choć akurat CCP się nie cacka i jasno przedstawia swoje stanowisko.

CCP stara się nie mieszać w to, co dzieje się w EVE Online. Z tego też powodu możliwe były tam piramidy finansowe i inne „przekręty”. Tłumaczenie twórców zawsze było takie samo: „Skoro chcieliście swobody, to liczcie się  z tym, że czasem ktoś was oszuka”.

Podejście bardzo słuszne, choć wcale nie znaczy to, że studio zupełnie nie interesuje się tym, co dzieje się w grze i wokół niej. A dzieje się sporo. Wielkie bitwy, w których straty mogą być liczone w setkach tysięcy dolarów albo tworzenie wielkich budowli „dla jaj” to tylko niektóre, pozytywne, przykłady. Gorzej, że EVE Online ma też swoją ciemną stronę.

This is EVE - Uncensored

Mowa tutaj o hazardzie, który odbywa się na podobnych zasadach, co w przypadku Counter-Strike’a i innych gier Valve. Mamy zatem zewnętrzne, niepowiązane z CCP strony, na których możemy brać udział w loteriach, grać na automatach, tak zwanych „slotach”, i tym podobnych. Różnica polega na tym, że tutaj obstawiamy przede wszystkim za pomocą ISK – wirtualnej waluty wykorzystywanej w grze.

Wygrać można albo statki, jak na Eve Lotteries, albo więcej ISK. Ciekawsza jest ta druga opcja, bo w EVE subskrypcję można opłacić na dwa sposoby. Tradycyjnie, płacąc prawdziwymi pieniędzmi, albo kupując licencję zwaną PLEX. Tę zdobywa się wydając właśnie ISK, czyli jeśli ktoś jest wystarczająco ogarnięty – gra za darmo.

Być może jest to pokłosie problemów, jakie ma Valve w związku ze stronami oferującymi hazard w CS:GO, ale CCP zmieniło właśnie umowę licencyjną w ten sposób, że zakazuje ona wykorzystywania jakichkolwiek zasobów z gry na zewnętrznych stronach czy w usługach.

Firma już podjęła działania mające uświadomić wszystkim, że do tematu podchodzi poważnie. Zamknięto dwie zewnętrzne usługi w grze – IWANTISK i EVE Casino – a wszystkie przedmioty i wirtualne pieniądze wykorzystane do obstawiania na nich zostały zarekwirowane. Ponadto konta osób zaangażowanych w działalność zostały permanentnie zablokowane.

Widnieje w poście informującym o zmianach w umowie. CCP daje wszystkim oferującym hazard w EVE stronom czas do 8 listopada, czyli do wypuszczenia dodatku Ascension i przejścia gry na model free-to-play. Po tym dniu muszą zaprzestać działalności, choć studio nie informuje, jakie będą konsekwencje niezastosowania się do nowych zasad.

Na pewno obstawiając ryzykujemy utratę środków i zawieszenie konta, ale czy sami operatorzy stron będą pociągnięci do odpowiedzialności prawnej? Bo szczerze powiedziawszy nie jestem do końca przekonany, czy wszyscy zaprzestaną działalności. W końcu do żądań Valve zastosowało się tylko kilka z 42 firm, które otrzymały pisma.

Bartosz Stodolny

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (4)