Uruchamiając Steama może Was powitać taki oto komunikat:
Jak można przeczytać w wiadomości, firma nie jest pewna, czy hackerzy wykradali składowane w bazie dane ani czy złamali zabezpieczenia je chroniące. Nadal jest prowadzone śledztwo.
Zobaczymy co z niego wyniknie. Doniesienia o włamaniu się na steamowe fora pojawiły się już 7 listopada na Eurogamerze. Jeśli hackerzy rzeczywiście dostali się do kart kredytowych i innych wrażliwych danych, to mamy do czynienia z niesamowitą kompromitacją usługi, równą rozmiarom PSN. Zobaczymy, jak sprawa się dalej potoczy i czy Valve wyjdzie z afery z twarzą.
A do tego czasu dokładniej sprawdzajcie wyciągi z konta. Ja sam będę musiał baczyć na to.