Krzywa na pierwszym wykresie mówi sama za siebie. Średnia cena gry systematycznie rośnie i jest obecnie o 140 MSP wyższa, niż na początku.
Drugi wykres pokazuje popularność poszczególnych pułapów cenowych. O ile na początku usługi możemy mówić o w miarę równych proporcjach pomiędzy nowinkami za 800 MSP i remakami klasyków za 400 MSP, to od drugiej połowy 2007 roku ta druga cena zaczęła zanikać, aż w końcu przestała być używana.
(kliknij, by powiększyć) Jak już mówiłem, sytuacja nie jest do końca zła, bo wydaje mi się, że jakość pozycji w XBLA również rośnie, aczkolwiek boję się, że niedługo 1200 MSP stanie się standardem dla każdej gry, a te z głośniejszymi tytułami, czy od bardziej znanych autorów wskoczą na 1600 MSP. Byłoby kiepsko.