Grand Theft Auto IV: The Lost and Damned - recenzja
Część z Was może się zdziwić, że to właśnie ja recenzuję The Lost and Damned, w końcu często podkreślałem, że dodatek do Grand Theft Auto IV raczej mało mnie interesuje. Zresztą nie będę ukrywał, bo i tak zaraz przyjdzie ktoś mądry i powoła się na Osiągnięcia, że podstawowej gry nie ukończyłem. Dlaczego zatem ja? Odpowiedź jest prosta: jestem chodzącym dowodem na to, że The Lost and Damned może spodobać się komuś, kto uznał GTA IV za rozczarowanie roku.