Graczy w Diablo 3 jest więcej niż rowerów w Pekinie

Tych drugich, przypominam, jest 9 milionów, przynajmniej jeśli te dane się nie zdezaktualizowały.

Obrazek

Wybaczcie suchar z geriatrycznym popem, nie mogłem się powstrzymać. Activision Blizzard podało swoje wyniki finansowe za drugi kwartał fiskalny tego roku. I jak nudno by to nie brzmiało na "pierwszy rzut ucha", to są to bardzo ciekawe wyniki.

Firma zanotowała przychód netto w wysokości 1,08 miliarda dolarów. To więcej, niż zakładano, choć i tak mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku, wtedy było to 1,15 miliarda dolarów.

Suche wyniki finansowe nie są jednak tak ciekawe, jak inne liczby podane przez firmę. Otóż w Diablo 3 od momentu majowej premiery pojawiło się okrągłe 10 milionów kont (przy czym 1,2 miliona założyli gracze, którzy dostali grę za darmo razem z rocznym abonamentem w World of Warcraft). W ciągu niecałych 3 miesięcy? W grze tylko na jedną platformę? I to na PC? Straszliwie dużo.

Nieźle, jak na grę, na którą narzekało naprawdę mnóstwo fanów poprzednich części.

Jednocześnie trochę stracił inny hit Blizzarda, World of Warcraft. Liczba subskrybentów spadła z 10,1 miliona osób (tyle było pod koniec marca) do "zaledwie" 9,1 miliona (tyle było 30 czerwca). Mike Morhaime z Blizzarda spokojnie jednak tłumaczy to tym, że część graczy dała sobie spokój z WOW-em, żeby pograć w Diablo 3. Jeśli można tak powiedzieć - "ciągle są nasi."

A tych "naszych" ogółem jest naprawdę legion. W ciągu samego lipca do Battle.netu zalogowało się 16,9 miliona osób.

A jak poradziło sobie Activision? Również znakomicie. Call of Duty Elite ma obecnie 12 milionów zarejestrowanych użytkowników, z czego "co najmniej" 2,3 miliona korzysta z płatnej wersji usługi.

Znakomicie radzi sobie również gra Skylanders. Figurki do niej to jak do tej pory najchętniej kupowana linia figurek w USA i Europie w tym roku. Nic dziwnego, że już 19 października doczekamy się dodatku do tej produkcji.

Activision Blizzard spodziewa się też, że Call of Duty: Black Ops 2 zaliczy największe otwarcie w historii rozrywki. To byłaby już czwarta część tej serii z rzędu, która "zdobyłaby to osiągnięcie".

Mówiąc krótko: jeśli martwiliście się, że Activison Blizzard zbankrutuje, to możecie przestać. Ja raczej zastanawiałbym się, kiedy postanowi przejąć władzę nad światem.

Tomasz Kutera

Obrazek
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY