W skrócie: nie zrobiliśmy nic. Mamy twórców, którzy chcieliby to zrobić. Mamy filmowców, którzy myślą, że to świetny pomysł i również chcieliby zobaczyć efekt. Mamy wydawców, którzy chcieliby wydać tę grę. Ale nie mamy czasy. To decydujący czynnik. Z powodu tej sytuacji nie zamierzamy zamykać drogi innym. Jeśli ktoś czuje, że podołałby zadaniu i wszyscy wyraziliby zgodę, wtedy [adaptacja] mogłaby dojść do skutku.Miło, że studio nie zamierza bawić się w psa ogrodnika. Randy stwierdził, że chce by ktoś zrobił grę na podstawie filmu, ponieważ bardzo chciałby w nią zagrać. Kogo najchętniej widzielibyście w roli dewelopera?
[via GameSpot]