Gniazdo grzechu i bezprawia w World of Warcraft na celowniku

Gniazdo grzechu i bezprawia w World of Warcraft na celowniku
06.08.2010 11:03
marcindmjqtx
marcindmjqtx

Wieści o miejscach, gdzie mają miejsce zakazane aktywności, zawsze szybko się rozchodzą. Tak było z nielegalnymi domami rozpusty czy barami w czasach prohibicji. Amerykański serwer World of Warcraft o nazwie Moon Guard w podobny sposób przyciąga pewien "element" pośród graczy.

Wiele lat temu jedną z najzabawniejszych historii krążących wśród graczy WoW była - autentyczna i poparta screenshotami - opowieść o ciekawym świata krasnoludzie, który zwiedzając opuszczony zwykle podmorski tunel, natknął się na parę elfów uprawiających wirtualny seks. Bohater historii, wykazując się świetnym refleksem zaczął odgrywać rolę nieudolnego podglądacza. Od czasu tamtej prześmiewczej relacji, która ośmieszyła na zawsze dwójkę graczy i niestety - jak głosi plotka - zrujnowała ich realny związek, wiele się zmieniło w Azeroth.

Tawerna w Goldshire - jednej ze stref startowych - na serwerze Moon Guard stała się mekką fanów cyberseksu. Problem jest dobrze znany zarówno Game Masterom, jak i reszcie graczy z nieszczęsnego serwera. Dotychczas Blizzard ograniczał się do incydentalnych działań w odpowiedzi na konkretne zażalenia użytkowników. Zmieniło się to dopiero po opisanym na forum przypadku ojca, który zdegustowany tym, co zobaczył na ekranie komputera swojego dziecka, zabronił mu dalszej gry. Game Masterzy będą "regularnie patrolować”"problematyczne miejsce i interweniować we wszystkich przypadkach niewłaściwego, publicznego zachowania.

Pozostaje zastanowić się, co skłania ludzi do tego typu zabaw właśnie w płatnej grze MMORPG, a nie w ogólnodostępnych chatroomach lub prywatnych komunikatorach. Wujek Google podpowiada, że stworzono nawet specjalne tytuły massively multiplayer tylko dla dorosłych, w których gwałciciele porządku publicznego z Goldshire nie musieliby się obawiać łamania regulaminu.

Jedno jest pewne: tacy gracze na pewno przyczynili się do porzucenia przez Blizzard - po fali niewyobrażalnej krytyki - obowiązkowego grania i publikowania na forach wyłącznie pod swoim prawdziwym nazwiskiem.

[via Eurogamer]

Błażej Krakowiak

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)