Gearbox niby nie bał się Overwatch, ale z "okazji" premiery gry Blizzarda cena Battleborn spadła o 1/3

Gearbox niby nie bał się Overwatch, ale z "okazji" premiery gry Blizzarda cena Battleborn spadła o 1/325.05.2016 14:23
Gearbox niby nie bał się Overwatch, ale z "okazji" premiery gry Blizzarda cena Battleborn spadła o 1/3
Maciej Kowalik

Z jednej strony podoba mi się tak agresywna walka o klienta. Z drugiej - gdybym trzy tygodnie temu kupił Battleborn w pełnej cenie, pewnie trochę bym się wkurzył.

Oficjalnie, wcale nie chodzi o premierę Overwatch. 2K Games obniżając na tydzień cenę Battleborn o 20 dolarów w USA świętuje w ten sposób pojawienie się w grze nowej wojowniczki - Alani.

Nie trzeba jednak specjalnie głęboko zanurzać się w reakcje graczy, by dojść do wniosku, że obniżka ceny o 30% w zaledwie 3 tygodnie od premiery nie należy to popularnych strategii marketingowych. Gdyby tak było, nikt nie wykładałby kasy w dniu trafienia gry do sklepów. Oczywiście, że powodem desperackiego ruchu jest premiera Overwatch. O sensie porównywania obu gier już pisaliśmy, ale cóż - w opinii większości są do siebie bliźniaczo podobne, więc mało kto będzie grał w obie.

Obniżkę widać również w Polsce. Początkowo myślałem, że gra po prostu się nie sprzedaje, ale w kontekście ruchu światowego wydawcy wcale nie musi tak być. W dużych sklepach Battleborn można w tym momencie wyrwać za ok. 115-180 złotych, w zależności od platformy. W przypadku konsol to czasem aż o 80 złotych mniej od gry Blizzarda. Na PC różnice bywają nawet większe.

326807865803561002

Na tyle, by zachwiać zakupowymi planami? Nie wiem, ale jestem bardzo ciekawy czy ten ruch jakoś na Was wpłynął.

Z zeszłorocznego raportu Entertainment Software Association wynika, że cena odgrywa niebagatelną rolę w planach zakupowych. Dla 15% ankietowanych to ona jest w tym względzie najważniejsza.

326807865803757610

Ruch wydawcy Battleborn to bardzo rzadki przykład próby agresywnego konkurowania między sobą dwóch gier. Zwykle premiery tytułów z najwyższej cenowej (bo przecież nie zawsze jakościowej) półki przeplatają się ze sobą akurat tak, by portfel gracza miał wystarczająco czasu na regenerację. Ciekawy jestem czy 2K i Gearbox coś w ten sposób ugrają. Póki co firmom raczej obrywa się od graczy, którzy przecież ledwie 3 tygodnie temu ruszyli do sklepów, płacąc za Battleborn pełną cenę. Nie musi chodzi nawet o zawiść z gatunku "ktoś inny ma teraz lepiej". Tak duża obniżka musi oznaczać sporą utratę wartości w przypadku, gdybyśmy chcieli odzyskać za jakiś czas część pieniędzy, wystawiając grę na Allegro czy odpowiedniku.

Ciekawa sytuacja, warta obserwowania.

Maciej Kowalik

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (6)