Gdzieś pomiędzy Halo a Minecraftem rodzi się StarForge
Jeśli do tej pory kryliście się ze swoim zamiłowaniem do budowania z klocków w Minecrafcie, to będziecie mogli wyjść z szafy. W StarForge zbudujecie fort i będziecie go bronić przed atakami kosmicznych bestii - jak na prawdziwych mężczyzn przystało.
Właściwie tytuł w połączeniu z wideo wyjaśnia o co w grze chodzi.
StarForge pozwala graczowi na budowanie struktur obronnych z zebranych surowców. Warto zwrócić uwagę na proceduralnie generowane elementy budowli. Mimo, że budujemy "z klocków", konstrukcje wyglądają jak zwarta całość. Z kolei teren z vokseli pozwala na kopanie głębokich i realnie wyglądających dziur. A silnik fizyczny sprawia, że ciało spadające z murów fortu do takiego dołu odbija się tak, jak powinno. Do tego dodajcie realistyczną przestrzeń powietrzną, która umożliwia lot prosto w kosmos bez ekranu ładowania. A potem jeszcze dalej, bowiem w kosmosie też można budować - rzućcie okiem na 5. minutę filmu...
StarForge łączy w sobie RTS, FPS, tower defense i grę w budowanie. Na razie oferuje dwa tryby rozgrywki: w trybie Survival trzeba będzie przeżyć na obcej planecie - inspirowany jest Terrarią czy Borderlands. W trybie Fort Wars, trzeba zniszczyć cel w bazie innego gracza - w tym celu wykorzystacie broń ręczną, pojazdy kołowe i latające. By wykonać i zbudować umocnienia broń konieczne jest wydobywanie minerałów. Inspiracjami były Warcraft 3, Minecraft i Halo. Obydwa tryby będą przeznaczone zarówno dla jednego jak i wielu graczy.
Na razie gra wygląda jeszcze dość roboczo, wiele rzeczy wymaga poprawy (deszcz, horyzont), ale - co najważniejsze - widać tu pomysły, które twórcy będą rozwijać.
Gra dostępna jest za darmo, a wczesną wersję znajdziecie na starforge.com (która chwilami nie działa z powodu zainteresowania) albo na oficjalnym torrencie.
Paweł Kamiński