Gdzie jest Mew? Gdzie Ditto? Czy Mr. Mime'a złapiemy tylko w Europie? "Legendy miejskie" Pokémon Go

Gdzie jest Mew? Gdzie Ditto? Czy Mr. Mime'a złapiemy tylko w Europie? "Legendy miejskie" Pokémon Go
18.07.2016 13:55
Gdzie jest Mew? Gdzie Ditto? Czy Mr. Mime'a złapiemy tylko w Europie? "Legendy miejskie" Pokémon Go
Patryk Fijałkowski
Patryk Fijałkowski

Gra dostępna jest od niemal dwóch tygodni i większość stworków została już zlokalizowana przez trenerów na całym świecie. Pozostało jednak kilka znaków zapytania.

Jedni zarzynają baterie w poszukiwaniu Charizarda, który najprawdopodobniej zawsze jest "trzy kroki" od nas, inni czerwienią się z ekscytacji, bo "wychodzili" już 9 kilometrów z ich pierwszego 10-kilometrowego jaja... Są też jednak tacy, którzy złapali prawie wszystkie i mają ponad 30. poziom. Piszę "prawie", ponieważ garstka Pokémonów okazuje się niezwykle ulotna. Do tego stopnia, że zaczęły powstawać teorie o czterech regionach, do których przypisane jest jedno unikatowe stworzenie.

Według tej koncepcji Taurosa znajdziemy tylko w USA, Mr. Mime'a jedynie we Wschodniej Europie, Kangaskhana w Australii/Nowej Zelandii a Farfetch'da w Azji. Podstawą teorii są zsumowane obserwacje  zaangażowanych graczy. I miałoby to nawet sens, bo pozostanie najprawdziwszym z prawdziwych mistrzów Pokémon wymagałoby pofatygowania się na inne kontynenty. Ostateczny cel cechowałby się dużym rozmachem. Już teraz jednak pojawiają się głosy, że w Kanadzie złapano i Farfetch'da, i Taurosa, ale użytkownicy reddita pozostają sceptyczni i czekają na więcej dowodów niż jeden screen i trzy posty - nawet jeśli ich autor wypowiedział się na Facebooku pod własnym nazwiskiem.

326805088972920874

Ale to w sumie byłaby dobra wiadomość. Jeśli plotki o Pokémonach dedykowanych konkretnym regionom okażą się nieprawdziwe, wiele osób z pewnością odetchnie z ulgą. Bo o ile wizja zwiedzania całego świata by zostać mistrzem i złapać je wszystkie byłaby całkiem zgodna z koncepcją całej serii, o tyle mnóstwo graczy uznałoby to za zwyczajnie niesprawiedliwe. Niektórych zwyczajnie nie stać na, dajmy na to, podróż do USA, a też chcieliby mieć szansę zostać mistrzem Pokémon.

Oprócz powyższych, owianych legendami miejskimi, Pokémonów są jednak jeszcze bardziej specjalne - tak, mowa o Zapdosie, Moltresie, Articuno, Ditto, Mew i Mewtwo. Co z nimi? Nikt ich nie widział, nikt nie wie, w jaki sposób je zdobyć. Czy to w ogóle możliwe?

Nie do końca. Wszystkie znaleziono jednak w plikach gry. Trójka ptaków, które służą za maskotki dostępnych drużyn i stworzony w laboratorium Mewtwo są zaklasyfikowane jako Legendarne, w czasie gdy Mew jest Mityczny. Wszystkie mają jednak "capture rate" (prawdopodobieństwo złapania) ustawione na zero.

Discover Pokémon in the Real World with Pokémon GO!

Najprawdopodobniejszym scenariuszem jest zatem, że Niantic planuje udostępnić te Pokémony w odpowiednim momencie - może w ramach jakiegoś wydarzenia? Zwiastun Pokémon Go pokazywał tłum ludzi walczących z potężnym Mewtwo. Niewykluczone, że to zapowiedź jakiejś imprezy, podczas której gracze będą musieli ze sobą współpracować, by otrzymać szansę na złapanie legendarnych oraz mitycznych stworzeń. Byłoby to z pewnością coś ciekawego. Taki festiwal zbiorowego patrzenia na ekran ładowania.

Co ciekawe, nieuchwytny Ditto w przeciwieństwie do swojego legendarno-mitycznego towarzystwa ma "capture rate" i jest on na takim samym poziomie jak np. łapany przez wielu trenerów Lapras czy Snorlax. Trudno zatem stwierdzić, dlaczego nikt jeszcze nie dorwał tego zmiennokształtnego stworka. Może przybrał inną formę i jest tuż pod naszymi nosami, oszukując cały świat? A może mimo wszystko też jest póki co zablokowany i zostanie udostępniony w odpowiednim momencie? Trudno stwierdzić.

Na koniec ciekawostki: według wydobytych danych najtrudniej znaleźć Venusaura, Charizarda, Blastoise'a i Dragonite'a. Najlepszy w uciekaniu spod Poké Balla jest natomiast Abra, co w sumie nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę jego zdolność teleportacji.

To jaki jest Wasz najcenniejszy Pokémon? Bo mój podejrzewam, że dopiero nadciąga - jest w tym jaju, z którego "wychodziłem" już 9 kilosów...

Patryk Fijałkowski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (9)