Gdyby ścieżkę dźwiękową do Zeldy stworzyli muzycy Sigur Rós/Mogwai/itp...
Post-rock to gatunek muzyczny, który ma prawdopodobnie tyle samo fanów, co żartów na swój temat. Czy ścieżka dźwiękowa z Zeldy zaaranżowana na taką modłę ma w ogóle rację bytu?