Gdyby Clint Eastwood grał w gry, to zagrałby w Westerado. Tak mi powiedział, gdy go spotkałem...
"O, flashowa gierka o kowbojach, popykam sobie chwilę". Taka myśl przemknęła mi przez głowę dwie albo trzy godziny temu. Nie oceniajcie tej gry jednym rzutem oka, bowiem popełnicie wielki błąd.