WAŻNE
TERAZ

Ojciec Poczobuta: "Padnę przed nim na kolana i ucałuję go w rękę"

Gambleriada - wiosna '98

Gambleriada - wiosna '98

Warszawska Gambleriada to jedyne w Polsce targi gier komputerowych z prawdziwego zdarzenia. Odbywają się dwa razy do roku i dwa razy do roku tłumy wiernych fanów rozrywki XXI wieku (bo rozrywką XX wieku jest film) spotykają się, by oblookać nowości, by powzdychać widząc wymagania sprzętowe, by wreszcie miło spędzić czas zmagając się z kumplami w turnieju "Quake'a". Niestety, o każdej kolejnej Gambleriadzie mówi się, że była gorsza od poprzedniej.Jaka zaś była tegoroczna?Przede wszystkim była... inna. Po raz pierwszy impreza odbyła się, nie jak tradycja każe, na Torwarze, a w cuchnącej prowincją hali Mery. Wywołało to nieco zamieszania - część przyjezdnych lądowała na Dworcu Centralnym, zamiast wysiąść z pociągu na leżącym w pobliżu targów Dworcu Zachodnim. Bidule póżniej jeżdzili po całym mieście, szukali owej "Mery" lądując nawet na Pradze. Ci, którzy dotarli we właściwe miejsce, czyli w rejony Zachodniaka, też nie mieli lekko. Co prawda przy pobliskim skrzyżowaniu wisiała jakaś szmata z napisem "Gambleriada". Tuż za nią rozciągały się ogródki działkowe, których widok skutecznie odpychał maniaków giercowania. Na szczęście wystarczało podczepić się pod tłumy ciągnące na północ, by po kilku minutach marszu dotrzeć do celu podróży. Samochodem było łatwiej, wystarczyło złapać właściwą ulicę by dotrzeć do Gambleriadowego parkingu. Co kilka metrów do okolicznych słupch oragnizatorzy przymocowali masę stosownych strzałek więc jechało się jak po nici do kłębka.Tu pierwsza niespodzianka. Brak kolejki. Stali bywalcy wiedzą, że tradycją było półgodzinne gnicie w oczekiwaniu na możliwość uiszczenia opłaty manipulacyjnej na wejście na Torwar. Hala Mery, posiadająca kilka wejść i znacznie lepszy układ kas, okazała się być na tyle przepustowa, by każdy praktycznie bez kolejki mógł nabyć bilet. No więc nabyłem, usługa ekspresowa, reszty mi nie chcieli wydać, bo nie było drobnych, musiałem poczekać momencik... Cena przystępna - sześć złociszków, ciekawi jedynie poziom inflacji, który w ciągu ponad pół roku wyniósł 20%. Biedny Balcerowicz :)W środku zaś upał. Totalny odlot - chyba ze 40 stopni, nie ma czym oddychać, Cola strasznie droga, w dodatku serwowana wraz z Telepizzą. Ludzie śmierdzą potem (musiałem to powiedzieć, hehe), człowiek klei się do koszuli, a na dodatek nie ma gdzie usiąść. Arena, na której odbywają się turnieje, jest mała, niewygodna, w dodatku ustawiona jakby na złość graczom - w kierunku południowym. W ekranach odbija się słońce, porządnego telebimu niet, w dodatku nie wszystkie kompy są sprawne. Facet prowadzący rozgrywki co chwila nawija przez komórę, a ludzie ziewają. Ale spoko, w końcu nie wszyscy muszą się jopić, jak inni grają. Dla fanów: można było poznać kilka osób ze "światka", był m. innymi RooS, MacleR, Destroyer i tacy tam... Polazłem więc dalej.Na targi przybyli chyba wszyscy liczący się dystrybutorzy gier. Każdy ma odrębne stoisko, przyozdobione furą plakatów, okładek, czasem i komputerów, na którym można wypróbować soft. Wystrój stoisk nie jest niestety tak zróżnicowany jak ma to miejsce na jesiennych edycjach. W końcu okolice Dnia Dziecka to nie gorączka Bożo Narodzeniowa. Kolejek do kompów mało, o dziesiątej z rańca w dzień święty (jakby kto pytał: niedziela) klawiatury stały wolne i można było przebierać. Przede wszystkim jest Unreal. Sprzęt ma świetny: VooDoo II, P II, 32 MB RAM, a chodzi jak kulawy w czasie musztry. Dorwałem się i w ciągu 5 minut udało mi się grę dwa razy zwiesić. Skacze gdzieś, nagle wszystko staje, trza "start new game", bo inaczej się nie da. Żenada. Póżniej tą nierealną grę dorwał Krooger ale nie dane mu było zobaczyć nawet ekranu początkowego, komputer jak się zawiesił to się gra włączyć już nie dała. Obok konkurencja made in Poland, czyli Target. Nie jest to może wielka gra, ale obwarował ją spory tłumek (większy niż przy Unrealu) podekscytowany jakimś konkursem. Dostać się bliżej nie idzie. Można jedynie nabyć gierkę (cena przystępna) i w domu spróbować coś ruszyć. Niedaleko jest też gralnia - specjalnie wydzielona strefa kilkudziesięciu komputerów, z tego jedna czwarta padła z powodu niezawodnego w takich sytuacjach systemu im. Gatesa. Na każdym kompie inna gra, przy każdym kompie jedna osoba. Obsługa co trzydzieści minut wywala wszystkich z Gralni i wtedy wchodzi następna partia. Sprytne, ale ludzie się wkurzali. Ich problem, mi się podobało. Kolejny tłumik przy stanowisku Resetu - znowu jakiś konkurs, rozdają gry, jak zwykle nikt nie sprawdza, kto odbiera nagrody (nieprawda - Krooger). Minęło jakieś 45 minut i już widziałem wszystko, właściwie mogę iść do domu... Nie widziałem na Gambleriadzie żadnej gry, którą by można uznać za przebój targów. Jakiś taki pustostan. Potwierdzają się natomiast plotki, że polski rynek gier komputerowych dogorywa. Piraci powrócili, nikt im nic złego nie może (nie chce?) zrobić, wszyscy kradną na lewo i prawo, a ceny idą w górę. Na szczęście są promyczki nadziei. Przede wszystkim - są polskie gry na wysokim poziomie, takie, które będą kupowane. Jest Target, jest Książe i Tchórz, jest naprawdę niezły Reah i już niedługo będzie Reflux. Dodatkowo ujawniła się szansa na spadek cen - Reflux będzie sprzedawany przez IPS za 50 złotych i jeśli odniesie sukces, spadną ceny gier z zachodu nawet do 80 zł. Przykład Topware, który sprzedaje dobre produkty w cenie poniżej pół bańki i sprzedaje tego dużo podziałał dopingująco na reszte producnetów. Przy tych cenach piraci nie będą już tak konkurencyjni. Zwłaszcza, że zwiększa się liczba kompaktów na grę i spada liczba gier na pirackich kompaktach z zżynkami. Kto wie, może niedługo piraci będą drożsi od legalnych dystrybutorów? :)

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇