Foxhole wygląda jak Company of Heroes, w którym każdym żołnierzem steruje inny gracz

Foxhole wygląda jak Company of Heroes, w którym każdym żołnierzem steruje inny gracz
Bartosz Stodolny

28.07.2017 08:00, aktual.: 29.08.2017 11:17

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Gra właśnie trafiła do Wczesnego Dostępu na Steamie i pierwszy raz od bardzo dawna mam ochotę kupić niedokończony produkt.

Gier traktujących w ten czy inny sposób o wojnie jest na tyle dużo, że każdy znajdzie coś dla siebie. Lubicie dowodzenie setkami jednostek i rozbudowę państwa? Jest choćby Total War – zarówno w wydaniu historycznym, jak i fantasy. Chcecie po prostu pobiegać po dużej mapie i postrzelać do innych? Któryś Battlefield nada się do tego świetnie. A może stawiacie na realizm? W tej kwestii ARMA jest raczej bezkonkurencyjna.

No właśnie, realizm. Większość gier, nazwijmy je, „wojennych” dość wybiórczo traktuje ten element. W FPS-ach pokroju Battlefielda czy Call of Duty praktycznie go nie ma. Z kolei Total War czy Company of Heroes – gry naprawdę świetne – albo w uproszczony sposób podchodzą do wojennej ekonomii, albo zupełnie ją pomijają. A prawda jest taka, że wojnę wygrywa nie ten, który ma więcej ludzi, tylko ten, który potrafi ich zaopatrzyć.

To słowa generała Pattona, Sun Tzu mówił z kolei, że logistyka wyznacza granicę między porządkiem a chaosem. A studio Clapfoot chce pokazać, że nie wszyscy bohaterowie jeżdżą czołgami. Niektórzy siadają za kierownicą wózka widłowego.

Foxhole Early Access Trailer

No, siadaliby, gdyby w Foxhole takowe występowały. Mówimy tu bowiem o podejściu do prowadzenia wojny, jakiego jeszcze w grach wideo nie było. Przynajmniej nie na taką skalę. Podejściu, w którym tworzenie i utrzymanie linii zaopatrzenia jest równie ważne, co linii frontu. Podejściu, w którym każdy gracz ma określoną rolę do spełnienia, a jeśli wszyscy po prostu rzucą się do walki – przegrana nadejdzie bardzo szybko.

Obraz

Foxhole Feature Spotlight

Staram się znaleźć w swej pamięci podobne tytuły i trochę świta mi 101st Airborne in Normandy od Empire Interactive. Tam też duży nacisk był kładziony na realizm, żołnierze poza karabinami i amunicją musieli zabrać też racje żywnościowe, zdarzały się sytuacje, gdzie długo nic się nie działo, a całą misję mógł szlag trafić, bo ludzi rozsiało po mapie, komuś nie otworzył się spadochron, a zrzut zaopatrzenia trafił w ręce wroga.

Albo stary Muzzle Velocity, gdzie – w uproszczony sposób – zaopatrzenie i ochrona tyłów też miały znaczenie. To były jednak tytuły dla jednego gracza i nie stawiały tak bardzo na realistyczne prowadzenie wojny (w Muzzle Velocity można było karabinem zniszczyć budynek). Foxhole to coś dużo więcej i pierwszy wczesny dostęp od dawna, w który mam ochotę zagrać.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

Bartosz Stodolny

Źródło artykułu:Polygamia.pl
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (5)