Forza Horizon - recenzja
Wyobraź sobie, że siedzisz za kierownicą dodge'a chargera rocznik '77 i z awiatorami na nosie, łokciem wystawionym przez okno oraz pedałem gazu wciśniętym w podłogę, przemierzasz malowniczy amerykański interior
Wyobraź sobie, że siedzisz za kierownicą dodge'a chargera rocznik '77 i z awiatorami na nosie, łokciem wystawionym przez okno oraz pedałem gazu wciśniętym w podłogę, przemierzasz malowniczy amerykański interior