Florence - gra o pierwszej miłości od twórcy Monument Valley

Strona głównaFlorence - gra o pierwszej miłości od twórcy Monument Valley
25.10.2017 11:16
Florence - gra o pierwszej miłości od twórcy Monument Valley
Patryk Fijałkowski
Patryk Fijałkowski

Grę wyda z kolei Annapurna opiekująca się też What Remains of Edith Finch.

Mountains to nowe studio założone i prowadzone przez Kena Wonga, głównego projektanta Monument Valley. Uzdolniony deweloper wraz ze swoim zespołem przygotowuje kolejny tytuł mobilny, który trafi na iOS-a w 2018.

Florence będzie interaktywną historią o pierwszej miłości, jej "przyspieszających bicie serca wzlotach i łamiących serce upadkach". W grze wcielimy się we Florence Yeoh, dwudziestopięciolatkę, która utknęła w niesatysfakcjonującej pętli pracy, snu i spędzania zbyt dużo czasu w social mediach. Pewnego dnia dziewczyna poznaje jednak wiolonczelistę o imieniu Krish i jej życie, jak łatwo się domyślić, wywraca się do góry nogami.

Historia, którą słyszeliśmy setki razy, może zyskać wyjątkowy sznyt za sprawą rozgrywki. Florence ma składać się z "gameplayowych impresji" obrazujących każdy aspekt relacji dziewczyny i chłopaka - od flirtu, przez kłótnie i wzajemną pomoc w dojrzewaniu, po zwiększanie dystansu. Gra ma być "intymna, surowa i osobista". Jak mówi Wong:

Z gry mamy póki co tylko minimalistyczny, zgrabny plakat, ale na PAX Australia (27-29 października) ma pojawić się grywalna wersja. Jeśli Wong przy projektowaniu gry wykaże się tak jak przy Monument Valley, możemy otrzymać niezwykle ciekawą i potrzebną grę poruszającą temat, który rzeczywiście w grach poruszany jest raczej rzadko. Warto też zauważyć, że to kolejny intrygujący, ambitny tytuł, który póki co pojawi się tylko na iOS-a - we wrześniu thatgamecompany zapowiedziało Sky, czyli nieformalny sequel Podróży.

Jest też szansa dla osób z innymi urządzeniami - warto pamiętać, że choćby Monument Valley z początku pojawiło się tylko na iOS-ie, później jednak dotarło i na Androida. Z kolei Sky ma być tytułem multiplatformowym, oferując tylko czasową wyłączność dla Apple'a.

Patryk Fijałkowski

Udostępnij:
Komentarze (2)