3 godziny to o wiele za mało aby zbadać potencjał tego trybu. Nasz agent wspomina w jednej ze scen, że powinniśmy wybrać na początek słabszy zespół, aby dostawać więcej szans na grę. Zrezygnowałem więc z wymarzonego Arsenalu i wybrałem Leicester, ale nie wiem czy jego słowa były prawdą czy tylko skryptem, a szansę debiutu dostałem i tak już w pierwszym meczu.W każdym razie, Leicester skorzystało z usług dobrego snajpera, zabłysnąłem dwoma golami z PSG, później pięknym długim podaniem do Musy, który wykorzystał okazję i wygraliśmy 1-0 z Realem Madryt na stadionie w Seattle, i strzeliłem też honorowego gola w okropnym spotkaniu z Borussią Dortmund (3-1 w plecy, straciliśmy zawodnika w 16 minucie za brzydki faul w polu karnym. A później to już Reus szalał na boisku i robił, co chciał). Tak wyglądało przedsezonowe tourne po Stanach Zjednoczonych. I nawet świetna postawa nie zagwarantowała mi miejsca w wyjściowym składzie na mecz z Liverpoolem. Na szczęście menadżer dał mi szansę w 76 minucie i strzeliłem zwycięskiego gola na 2-1.Kolejny raz wspomnę o przyśpiewkach i o sytuacji z „who are ya”, które wykrzykiwane przez kibiców Liverpoolu brzmiało jeszcze bardziej zajadle. Chwilę później na stadionie echem niosło się już „YNWA”. Ciekawie prezentuje się również swego rodzaju lobby, którego rolę odgrywa nasz pokój. Jeśli zaczniemy zarabiać, to po jakimś czasie zamienimy go na apartament. Fajnym pomysłem jest zakładka social mediów, która pojawia się chociażby w czasie ładowania się kolejnego meczu. Możemy w niej poczytać co mówią o nas w sieci znajomi, kto wspomniał nas na Twitterze i rzucić okiem ilu followersów przybyło nam po ostatnim meczu. Prawdziwe od zera do bohatera. W Anglii piłkarzy traktuje się jak bogów, tutaj zobaczycie, że są oni tak samo ludzcy jak i Wy.Od początku jasnym było, że nie da się zdubbingować wszystkich piłkarzy ligi angielskiej i jakoś problem ten będzie trzeba obejść. Scenarzysta powołał więc do życia dwóch piłkarzy, którzy pojawią się w jakiejkolwiek wybranej przez nas drużynie. El Toro oraz Bernard są wszędzie i służą, jako łącznik z pozostałymi graczami. Tuż po prezentacji naszej osoby reszcie drużyny, trener przydziela do opieki nad nami właśnie tę dwójkę. Służą oni radą, podpowiadają, mają swój udział w posuwaniu fabuły do przodu. Oprócz wymyślonych postaci związanych z prezentowaną historią, głosy mają wszyscy zawodnicy, którzy walczyli o pojawienie się na międzynarodowej okładce FIFY. Pojawiają się oni okazjonalnie w wywiadach lub rozmawiają z naszym bohaterem.To najlepsza FIFA, w jaką grałem. Nie zawaham się tego powiedzieć i rozumiem ciężar tego zdania. Co roku pisze je ktoś inny i co roku dla kogoś innego kolejna FIFA będzie najlepsza. Dla mnie beta ‘siedemnastki’ wyznacza nowy poziom da gier traktujących o piłce nożnej. Ilość błędów jest marginalna, a The Journey to coś pięknego. Nie mogę doczekać się, żeby wrócić na angielskie boiska i zrobić z młodego Huntera gwiazdę światowego formatu. Dla fanów Premier League, tegoroczna FIFA to pozycja obowiązkowa.