Fallout 3 za mało oryginalny?

Fallout 3 za mało oryginalny?
13.07.2009 13:02
Fallout 3 za mało oryginalny?
marcindmjqtx
marcindmjqtx

Fallout 3 w różnego rodzaju recenzjach i artykułach chwalony był za świetną fabułę. Dostał nawet nagrodę Academy of Interactive Arts and Sciences za najbardziej oryginalną fabułę. Jeśli jednak porównamy rozwiązania fabularne stworzonego przez Fallouta 3 ze stworzonymi przez studio Black Isle poprzednikami oraz ich wydanymi przez Interplay spin-offami, wniosek jest dla gry Bethesda Softworks mało pochlebny - pomijając jej jakość samą w sobie, główna fabuła jest w zasadzie przeróbką elementów znanych już z poprzednich tytułów i wnosi niewiele nowego.

[uwaga na spoilery - przy red.]

Twój główny quest skupia się na problemach z oczyszczaniem wody, do czego potrzebny jest ci GECK. Na twojej drodze stoją supermutanci oraz największe zagrożenie: Enklawa, która chce wymordować wszystkich zmutowanych mieszkańców dawnych Stanów Zjednoczonych za pomocą zmodyfikowanej wersji wirusa FEV. Na ich czele stoi zaś szalony superkomputer. W pokonaniu Enklawy pomoże ci oddział Bractwa Stali, który odłączył się od centralnego dowództwa organizacji w Kalifornii. Wszystko to można znaleźć w poprzednich częściach serii - w zasadzie jedyna nowość w głównej fabule Fallouta 3 to motyw poszukiwania ojca głównego bohatera.

Abstrahując zupełnie od kwestii, czy Fallout 3 jest godnym następcą poprzedników (o czym napisano już całe tomy flejmów), ciężko nie zgodzić się, że sama główna fabuła składa się głównie z mieszanki motywów z F1, F2, FT, a nawet słabej strzelanki F:BOS. Oczywiście trzecia część skierowana była w dużej mierze do nowych graczy, którzy nie znali poprzednich części i Bethesda chciała zapewne przedstawić im znane z tych gier motywy i organizacje, ale w kolejnych tytułach z serii przydałoby się bardziej zrównoważyć ilość elementów nowych (żebyśmy nie czuli, że gramy znowu w tę samą grę, tylko z lepszą grafiką i w pierwszej osobie) i starych (żebyśmy nadal czuli, że to Fallout). Miejmy nadzieję, że Fallout 4 pod tym względzie pójdzie raczej w ślady Fallouta 2 (gdzie, choć pojawiają się znani z pierwszej części supermutanci i Bractwo Stali, historia skupia się bardziej na nowych graczach - Enklawie i NCR), niż bezpośredniego poprzednika.

Nawet seria, gdzie "wojna nigdy się nie zmienia" mogłaby jednak trochę częściej zaskakiwać fanów.

Paweł Dembowski

326846268314245162
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)