Ezio Auditore de Firenze i jego przygoda - kolejne informacje

Ezio Auditore de Firenze i jego przygoda - kolejne informacje22.04.2009 14:07
Ezio Auditore de Firenze i jego przygoda - kolejne informacje
marcindmjqtx

Bohater Assassin's Creed 2 nie jest już bezimienny. Przy okazji ujawnienia pierwszych informacji o grze poznaliśmy jego imię i krótką charakterystykę. Teraz, dzięki kolegom z Logo24, możemy przedstawić Wam kilka kolejnych informacji o Ezio Auditore de Firenze i jego roli w historii.

Ezio... Ezio jest młodym, włoskim szlachcicem, któremu przyszło żyć w czasach Renesansu. Dla przyjaciół jest przede wszystkim dobrze wychowanym młodzieńcem, którego talenty interpersonalne pozwalają na skuteczne poruszanie się w wieloklasowym społeczeństwie włoskich miast. Poniekąd można również określić go, jako uwodziciela kobiet, w końcu to rodowity Włoch... Jednak Ezio ma również swoją mroczną stronę.

Assassin's Creed 2 Teaser by polygamia_tv Ezio będzie dysponował również nowymi ruchami w trakcie eksploracji i walki. Nie znamy jeszcze zbyt wielu szczegółów, ale wiemy, że "climb leap” umożliwi w trakcie wspinaczki doskoczenie do wyższego elementu. W trakcie potyczek natomiast zobaczymy mnóstwo nowych ciosów. Podstawowe uzbrojenie (o cięższym sprzęcie pisaliśmy wcześniej, ale z oczywistych względów zabójca nie będzie paradował w biały dzień z piką) Ezio będzie składało się tylko z dwóch ukrytych ostrzy oraz noży do rzucania, więc w trakcie walki z ciężko uzbrojonymi strażnikami będzie wykorzystywał różne rodzaje uderzeń, kopniaków, chwytów oraz ciosów głową. Lubimy różnorodność, prawda? Wspomniane dwa ostrza (zamiast jednego, jak to było u Altaira) również dołożą swoją cegiełkę do arsenału ruchów is sprawią, że gracz będzie miał dużo więcej możliwości rozprawienia się z wrogiem. Wisienką na torcie będą zabójstwa kontekstowe, zależne od miejsca zasadzki. Autorzy zapowiadają, że nie ujawnili jeszcze wszystkiego I wciąż trzymają kilka asów w rękawie. Precz z nudą Sama przygoda Ezio również doczekała się solidnego rozbudowania. Autorzy gry wyciągnęli wnioski z krytyki pierwszej części i skupili się na trzech, kluczowych elementach:

  • zróżnicowaniu misji i zwiększeniu ich liczby
  • zwiększeniu liczby zleceniodawców
  • ujawnianiu graczowi kolejnych elementów fabuły.

Gra ma być przez to mniej liniowa i po prostu ciekawsza, bo zamiast określonej liczby zabójstw koniecznych do otworzenia kolejnych miast, gracz będzie wciąż zaskakiwany nowymi, zróżnicowanymi misjami. Więcej zleceniodawców pozwoli również na ciekawsze prezentowanie historii (zapewne znów szytej bardzo grubymi nićmi) i granie na emocjach gracza, zamiast dawać mu po prostu listę celów. Mnóstwo zadań będzie opcjonalnych, ale nagrody mają stanowić dobrą motywację do ich zaliczenia. Tak przedstawia się nasza wiedza o nowym przodku Desmonda (on również powróci i będzie starał się rozszyfrować tajemnicę niejako z drugiej strony) i jego przygodzie na chwilę obecną. Bardzo cieszy mnie fakt, że wynika z tego, że wszystkie wpadki, które zarzucałem pierwszej części zostały ponownie przemyślane i poprawione. Wypada nam tylko trzymać kciuki za Ubisoft, bo jeśli spełnią zapowiedzi, to gra może być naprawdę wielka. Maciej Kowalik

326854519667709994
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)