Nie inaczej wygląda to w braży IT, a w zasadzie do pewnego czasu. 17 grudnia TechCrunch, jeden z największych blogów w tamtej działce (powiedzmy, że takie ichnie Kotaku) ogłosił, że ma gdzieś embarga i od dzisiaj przestaje się nimi przejmować. Będą publikować wszystko co zostanie im wysłane, kiedy chcą (z pewnymi wyjątkami). Pełna treść ich oświadczenia do przeczytania tutaj. Jestem mocno ciekawy jakie będzie mieć to reperkusje, czy inni pójdą ich śladem i czy ta moda zawędruje i do gier wideo. No i oczywiście jaka będzie reakcja firm PRowych. Będą im przesyłać informacje i produkty dopiero w dzień zejścia embarga, jak twierdzi tap-chan? Czeka nas mała zmiana zasad gry? Zobaczymy.
Piotr Gnyp