Ekran walki z Final Fantasy XIII rozłożony na czynniki pierwsze
Wąziuteńki strumień informacyjny ze Square Enix tłumaczyć można na różne sposoby. Jedni powiedzą, że strzegą tajemnic przed podpatrzeniem przez konkurencję, inni zaś, że sami jeszcze nie wiedzą jak wyglądać będzie finalny produkt. W obliczu takiej sytuacji nie pozostaje nic, jak spróbować samemu wyciągnąć jak najwięcej się da z tego, co mamy. Albo i nie mamy, bo powyższy skan pochodzi z Famitsu z KKW, ale prawdziwego dociekliwca to nie powstrzyma. Co zatem wiemy stąd i ze sławnego tygodnika o Final Fantasy XIII?