Ej, nakręćmy to: oficjalny poradnik do Dark Souls

Pewnie wielu z Was jeszcze męczy Dark Souls albo niedawno zaczęło. Czy warto kupić poradnik do gry? Zobaczcie, co zawiera.

Obrazek

Szybki przegląd zawartości nie pozwala oczywiście ocenić go należycie, dlatego podzielę się opinią - choć na razie nie przeczytałem go całego - pierwsze przejście gry robię właściwie samotnie, z okazjonalną pomocą znajomych. Zajrzałem tylko do kilku rozdziałów. Całość przeczytam pewnie przed New Game+.

Zwykle poradników do gier nie kupuję, wychodząc z założenia, że przecież jest internet i tam wszystko można znaleźć. Istotnie. Dark Souls jest jednak grą bardzo bogatą, w której wiele rzeczy nie jest powiedziane wprost - o ile w ogóle jest jakkolwiek powiedziane. Poradnik pozwala uporządkować wiedzę, którą już posiadamy, ale też odkryć rzeczy nowe - nie miałem np. pojęciach o istnieniu kilku rodzajów broni, czy niektórych postaciach. Pozwala też głębiej zanurzyć się w świat Dark Souls, poznać go lepiej. A to najwygodniej robi się na kanapie, wieczorem. Gdy już oderwiemy się od gry, można jeszcze doczytać o znalezionym właśnie mieczu, pokonanym bossie czy przejrzeć mapę lokacji. Ale nie za dużo, żeby nie popsuć sobie odkrywania świata.

Jeśli potraktujecie go w ten sposób - jako rozszerzenie uniwersum gry, sposób, by pozostać w niej jeszcze na chwilę po odłożeniu pada - polecam zaopatrzenie się w tę księgę. Ale przechodzenie gry z nią w ręku i ciągłe zerkanie, czy dobrze robimy zabiłoby nieco magię Dark Souls.

Jak wspomniałem - pewnym problemem może być fakt, że poradnika prawie nie ma już w sklepach, sam musiałem upolować go z drugiej ręki. Pamiętajcie też, że po patchu 1.05 statystyki broni i części czarów są bezużyteczne.

Paweł Kamiński

Obrazek
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ